• Wpisów:244
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:65 dni temu
  • Licznik odwiedzin:61 428 / 1236 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Zastanawiam się od czego zacząć pisać. Tak wiele się wydarzyło, że niby najlepiej od początku. Choć?. W tym przypadku może,lepiej od końca. Większość treści będzie tylko dla,znajomych. Ten jeszcze wpis puszcze wolno w świat...Dla wszystkich zdesperowanych, więcej lub mniej żon,synowych i matek. Jak każda z krwi i kości kobieta,długo zabiegałam by być w tym wszystkim najlepsza. Ale skończyło się. Bo czasem być kobietą,to fajnie czasem nią poprostu być. Skoro troszczysz się o dom,o koszule i majtole męża,by miał co do buzi ciepłego włożyć po pracy,wychowujemy dzieci,biegamy po zakupy. Przekładamy swój cały wolny czas,siłę dla ogniska domowego,to czemu nie mamy prawa żądać by ,,ognisko domowe,,ogrzało i zatroszczyło się czasami i o nas?. Jeśli moje małżeństwo legnie w gruzach pogratuluje skuteczności dla ,,teściowej,, i dla męża który stracił odwagę. Sytuacja napięła się i rypła od chrzcin dziecka ukochanej synowej M. Ale czarę goryczy przelały kąśliwe uwagi publiczne np.,, kiedy będę miała drugą synową,,;,,przyjechała matka dziecka D,,;lub to,co zmiażdżyło wszystko,skarga do mego męża przy mnie, że źle wychowuję dziecko,skoro tak malutko mówi bo M synek ma miesiąc i jak M,tak dużo do niego mówi i czyta to on inaczej sie rozwija...Co kurwa znaczy inaczej? Sam juz czyta,pisze koloruje i wycina?.Zych chłopak,ma miesiąc i pewnie sam nawet podciera tyłek. Puściłam wodzę fantazji i galopem wygarniałam słowo po słowie. Wyrzucając ,,tą,,kobietę za drzwi. Mija drugi miesiąc,nie bawię się już w przykładną żoneczkę skoro przykładny mąż zapomniał, że ją ma. Na święta nie jadę do jego rodziny skoro nie jestem jej częścią. I jak nic się nie zmieni, to ja pozmieniam wszystko sama,ale tam już nie będzie męża,teściowej ani szopki i obory gdzie ludzie są gorsi niż zwierzęta. Życie jest za krótkie by snuć marzenia, że wszystko jestesmy wstanie same naprawić i o wszystko samotnie walczyć. Ja daje czas,a on ma tylko przypomnieć w której godzinie zapomniał po mnie wrócić. Dzień dobry Kochani wracam na pełny etat do was i przyjemnie wiedzieć,że ktoś czekał. Stopniowo będę teraz opisywać co i jak.
  • awatar Woman In A small Town: Fajnie że wróciłaś! Ps. mam nadzieję że wszystko się ułoży.
  • awatar Litai: Boże. ..wszędzie to samo...gdzie ci wszyscy mężczyźni mają jaja?
  • awatar z-krainy-czarow: Ostatnio słuchałam ze tacy synowie są własnościami swoich matek- high five- mam prawie tak samo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Kochani,sporo mnie tu nie było, ale wracam do was i od jutra zaczynam nadrabiać zaległości. A działo się tak wiele,że wyjęło mnie to jak,widać na dobre kilka miesięcy. Miłego dnia Kochani
  • awatar little_my: Myślałam ostatnio żeby do Ciebie napisać, ale zrezygnowałam, bo stwierdziłam, że skoro nie ma Cie tyle czasu to pewnie tu nie zaglądasz. Dobrze, że wróciłaś i opowiadaj co u Ciebie! ;D
  • awatar Amuszka10: Wracaj :)
  • awatar Andzia:): Kurcze super :D Miłego powrotu, oby na dłużnej :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Kochani...jutro tu wracam i opisze,co się wydarzyło krok po kroku...Dziękuję,że pamiętacie o mnie.
 

 
29.11.2016 6:30 zmarła siostra rodzona mojej matki. Po wielu latach walki z rakiem,przegrała. Pogrzeb był dziś, przejmujący,bolesny,smutny. Wujka tak,nafaszerowali lekami,że chyba nawet nie do końca wiedział gdzie jest i co sie wokół niego dzieje. Córka drugi dzień wysoka gorączka,czopki i okłady na pełnym obrocie. Albo,gorączka trzy dniowa albo zęby. Syn zdał prawko,co za ulga. Wyniki u malutkiej na podejrzenie złośliwych naczyń zostało wykluczone. Więcej innym razem ,dziś nie mam już głowy do tego.
 

 
Jutro w nocy wyjazd do Gdańska na to usg Dopplera i wizytę z profesorem. A ja oczywiście ciągami torbę jak na miesięczny wyjazd. Kopię w szafie ,ględząc w stosie ,,łachów,, że nie ma w co się ubrać . Ja pierdole te babskie dylematy. Ciężko ławo żyć
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Dziś w wolnej chwili umieszczę wpis,tylko dla,znajomych. Coś bardzo osobistego i coś co mną wstrząsa jak tylko o tym myślę. Jeśli któraś z was czuje się słabo w obserwowanych i woli wskoczyć w znajomych to wiecie co,robić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kochane mamusie,słuchajcie szczotkujecie pierwsze ząbki dla swoich pociech?. Dziś będą w aptece ,postanowiłam zakupić mięciutką szczoteczkę i rozpocząć dobry nawyk u malutkiej. Do tej pory środek buźki czyściłam pieluszką tetrową z dodatkiem rumianku. Pani w aptece,wyraźnie dała mi do zrozumienia, że to za wcześnie. Ja uważam,że nawet za późno to zaczynam. Jak to jest u was?
  • awatar Maria89: Mam szczoteczke bie wiem jaka firma ale z apteki plus pasta i szczotkuje mu te jego pokowki jedynek moze nie codziennie bo czasem zapominam ale sie staram a moj to uwielbia
  • awatar Motyl29: @MakeUpYourLife: Dokładnie,ja dwójce sowich starszych też tak chowałam,syn ma 18 lat i zero ubytków,córką 16lat,też. Ale jak to mówię ludzkim starszej daty to słyszę ironiczne ,,akurat,to gen,,.:P
  • awatar MakeUpYourLife: Oczywiscie od pierwszego zeba szczotka i pasta bez dyskusji. Moj mial od malego szczotke w lazience i w zabawkach tak jak mi polecila dentyska zeby sie oswajal ;) w razie buntu ja bym brala na sile musi sie tego nauczyc. Moj ma prawie 6 lat i piekne biale zeby i nabite do bani ze ma je myc. Nie zaluje mu na pasty i szczoteczki ktore moze zmieniac do woli ;) pare zebow juz nie ma :D tylko dlatego ze juz mu wypadaja mleczaki ale u dentysty nie mial potrzeby nic naprawiac w przeciwienstwie do jego rowiesnikow ktorzy maja czarne zeby lub kolorowo w buzi od plomb.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ojoj,świat się kończy. Po roku ciszy i nieodbierania ode mnie telefonów. Mój drugi brat,sam zadzwonił. Za pytaniem,czy wszystko u mnie ok? Bo go tak w snach nawiedzam. . Niby luz,ale zawsze jakieś ale...
  • awatar Ania.: ha :P ale widzisz, nie tylko Ciebie ludzie nawiedzają w snach :P Sama jesteś zjawą senną :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
No i doczekałam sie odpisu od p. Doktora. Zaiste bardzo rzeczowy ,konkretny lekarz. Stwierdził,że nie jest przekonany co do tego czy to w ogóle zmiany naczyniowe. I kazał nam wykonać usg Dopplerem policzka. By móc podjąć dalsze działania względem leczenia mojej córki. Czuje ulgę,małe światełko nadziei.
 

 
Od kilku dni boli mnie rękę. Ale byłam w takim biegu ,że bagatelizowałam to,ciągle było coś ważniejszego. Rano wypadł mi,z dłoni kubek z kawą. I naglę uświadomiłam sobie ,że to już mało zabawne. Odkryłam przy nadgarstku zgrubienie(guzek) wielkości orzecha włoskiego. Jak mogłam to przegapić,nie zauważyć. Nigdzie sie nie uderzyłam...to daje mi do myślenia. Po świętach listopadowych,chyba zapukam do lekarza.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dziś byliśmy w Białymstoku na konsultację w kwestii tego,naszego naczyniaka. No i jednak zostaliśmy odesłani do,doktora Warzyckiego. Z opinii i forum wychodzi,że to lekarz o potężnej wiedzy. Wysłałam mu zdjęcia i długa naszą historię. Teraz czekam na,odpowiedź i zaproszenie na indywidualną konsultacje. Trzymajcie kciuki
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Pewnie, nie ma czasu na zrobienie obiadu,pozbierania śmieci z podłogi zanim to dziecko zrobi. Jesteś w dresie tak w kolanach powyciąganych,że pasuje do twoich worów pod oczami. No tylko koleżanek brakło w spontanie jadących właśnie do ciebie. Tak tak,ta plama na tyłku to Lubiś. Ratunku! Ja zbieram zabawki,a młoda je wywala z powrotem,w taki sposób nigdy tego nie ogarnę
 

 
Czemu jest tak, że gdy musisz wrzucić pranie,coś uprasować,odkurzyć,zmyć podłogę,wstawić obiad. Dziecko wyje bardziej niż zwykle i musisz je adorować co do,sekundy? Znowu robota w miejscu i dwa ziemniaki smętne w zlewie
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych